Nawet o nim zapomniałam . Już nawet o nim nie pamiętałam . Chciałam mieć go gdzieś ! Gdy pisaliśmy razem stawał się dla niego niemiła . A zwłaszcza chciałam o nim zapomnieć ! Justyna zaczynała być o niego zazdrosna . I wcale jej się nie dziwię . Stałam się arogancka i naprawdę nie miła . Justynka była szczęśliwa i to wtedy było najważniejsze ! Jednak doszły mnie słuchy , że Justyna nie jest wobec fair . Kłóciłam się z nią . Ale ja też nie byłam wobec niej ok . W końcu pisałam z jej chłopakiem .Ale zawsze gdy miałam zły humor pisałam właśnie do niego . Wolałam mówić to jemu ale nie np . mojej mamie . Już nie przyjaźniłam się z nią . Wolałam być sama . Moim dniem była szkoła , internet i pisanie z nim . Wiedziałam , że z każdym dniem przywiązuje się do niego coraz bardziej .
Uważałam go tylko za kolegę . Widziałam rozmowy w których pisali jacy to są szczęśliwi . Ale nie byłam zazdrosna . Po prostu cieszyłam się szczęściem Justyny . Zadawałam się z kim innym . Zmieniałam się . Ludzie tak na mnie działali . Ale najbardziej na moje zachowanie działał - on ! Na lekcjach zachowywałam się inaczej . Czekałam niecierpliwie na koniec lekcji . I zawsze wtedy szybko biegłam do okna z nadzieją , że on też tam będzie stał . Akurat tego dnia tam stał ze swoimi kolegami . Przyszła tam także Justyna . Widziałam że na jej twarzy maluje się zazdrość . Ale ja udawałam że go nie widzę . Normalnie siedziałam pod tym oknem .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz